Anatol France
Czasami mamy kogoś na wyciągnięcie ręki, ale nie robimy nic, bo obawiamy się odrzucenia. Chore urojenia i chora duma. I nieśmiałość.
Na sesję w ciepłe sobotnie popołudnie wybrałam się z Beatą, z którą miałam przyjemność współpracować kolejny raz (tu efekt listopadowej sesji). Do zdjęć wykorzystałyśmy rower aglomeracyjny. Wspaniały wynalazek! Mogę śmigać nim na uczelnię, jako że rowerowa stacja znajduje się na moim osiedlu i tuż przed drzwiami uczelni. Dobre rozwiązanie na pogodne dni. Rano porządne się człowiek obudzi, a po południu rozrusza po całym dniu siedzenia.
Zdjęcia zrobione zostały w Parku Witosa, którego urok odkryłam całkiem niedawno i zupełnie przypadkowo. Jak pachniało wśród niebieskich cebulkowych kwiatów! Czy temperatura powietrza nie mogłaby iść w parze z pojawiającymi się białymi kwiatami i soczyście żółtą forsycją? :( Anomalie pogodowe wielkie, jednego dnia mamy lato, a drugiego dujący zimowy wiatr. Trudno, pozostaje nam czekać na poprawę.
Zestaw bardzo wygodny jak na przejażdżkę rowerem po mieście, Czerń, biel i drobne dodatki sprawiły, że czułam się bardzo dobrze w tej stylizacji.
Możecie zapytać mnie o sprawy związane z blogiem, modą i co tam Wam na sercu leży, bo niedawno pojawiłam się na Asku: http://ask.fm/aLtErAtI :)
Przypominam o rozdaniu trwającym do niedzieli.
Ściskam ;*
Anni B Sweet-Take on me
fot. Beata Sadowska
koszula, kapelusz-Reserved
biżuteria- tu
buty-zwykły sklep+DIY (kamienie)
spodnie-Stradivarius














