Prawdziwa rozmowa oznacza akceptację inności. M. Buber
W zestawie, jeszcze z czerwcowych dni, mam na sobie dżinsową sukienkę w etniczny wzór. Dodatki w postaci brązowych rzymianek i kolorowych bransoletek, nawiązujących do barwnego haftu, w zupełności wystarczą do stworzenia letniego, wakacyjnego looku!
Do różowej trapezowej sukienki dobrałam torebkę w etniczne wzory, które podobają mi się zarówno na ubraniach, jak i dodatkach (niedługo na blogu kolejna porcja fascynacji etno wzorami i boho klimatami). Powiem Wam, że ostatnio w sklepach z przyjemnością patrzę na różnorodne wzory tureckie, indiańskie, afrykańskie no i słowiańskie. Patrzę i cieszę się z takiej mody! Chyba też dzięki kolorystyce towarzyszącej tym wszystkim wzorom...camelowej, beżowej, niebieskiej, białej.
Moim zamysłem było stworzenie codziennego letniego zestawu, stąd wygodne oksfordy. Taki look przypomina mi pięknie ubrane paryżanki, które we krwi mają niebywałą lekkość w tworzeniu elegancko-casualowych strojów. Inspirują mnie.
Poniżej niektóre zdjęcia przy Zabytkowym Tramwaju na ul. Długiej w Bydgoszczy. W sezonie letnim tramwaj funkcjonuje jako informacja turystyczna, można w nim nabyć pamiątki z Bydgoszczy, wypożyczyć pojazd elektryczny zwany Windrunner, a dodatkowo skorzystać z warsztatów, np. make upu, decoupage'u, florystyki czy filcowania. Wnętrze tramwaju jest oczywiście zachowane w stylu retro! :)
Słońce, ciepło, zapach kwitnących wiosennych kwiatów i drzew, śpiew ptaków. To wszystko przepełniło mnie wielką radością po szarych i zimnych dniach. W takich chwilach zastanawiam się jak mało potrzeba do szczęścia. Czasami mamy kogoś na wyciągnięcie ręki, ale nie robimy nic, bo obawiamy się odrzucenia. Chore urojenia i chora duma. I nieśmiałość.
Na sesję w ciepłe sobotnie popołudnie wybrałam się z Beatą, z którą miałam przyjemność współpracować kolejny raz (tu efekt listopadowej sesji). Do zdjęć wykorzystałyśmy rower aglomeracyjny. Wspaniały wynalazek! Mogę śmigać nim na uczelnię, jako że rowerowa stacja znajduje się na moim osiedlu i tuż przed drzwiami uczelni. Dobre rozwiązanie na pogodne dni. Rano porządne się człowiek obudzi, a po południu rozrusza po całym dniu siedzenia.
Zdjęcia zrobione zostały w Parku Witosa, którego urok odkryłam całkiem niedawno i zupełnie przypadkowo. Jak pachniało wśród niebieskich cebulkowych kwiatów! Czy temperatura powietrza nie mogłaby iść w parze z pojawiającymi się białymi kwiatami i soczyście żółtą forsycją? :( Anomalie pogodowe wielkie, jednego dnia mamy lato, a drugiego dujący zimowy wiatr. Trudno, pozostaje nam czekać na poprawę.
Zestaw bardzo wygodny jak na przejażdżkę rowerem po mieście, Czerń, biel i drobne dodatki sprawiły, że czułam się bardzo dobrze w tej stylizacji.
Możecie zapytać mnie o sprawy związane z blogiem, modą i co tam Wam na sercu leży, bo niedawno pojawiłam się na Asku: http://ask.fm/aLtErAtI :)
Spódniczkę w indyjskie wzory połączyłam z gładką granatową bluzką w nawiązaniu do granatowych odcieni na spódnicy. Kiecę uszyłam z bluzki rozmiaru XXL. Krój tuby nie jest prze ze mnie specjalnie lubianym i naprawdę rzadko chodzę w takich spódnicach, wolę rozkloszowane.
Platformy, które mam na sobie okazały się za duże (rozm.38), jeśli Wam się podobają i chciałybyście je kupić, piszcie proszę na maila: alterations-passion@wp.pl. Odpowiem na wszystkie pytania, mogę wysłać też więcej zdjęć butów. :) Cena 40 zł.
Wracając późnym wieczorem z Sopotu do Bydgoszczy, obserwowałam pogodne, rozgwieżdżone niebo. Moją uwagę przyciągnęły trzy gwiazdy w jednej linii. Jeszcze bardziej zainteresowała mnie biaława, rozmyta plama poniżej gwiazd. Zaciekawiona, szukałam informacji o tych zjawiskach w internecie. Okazało się, że tajemnicze trzy punkciki leżące na skos, jeden obok drugiego, to Gwiazdozbiór Oriona. Poniżej widać Wielką Mgławicę, jest to właśnie ta rozmyta plama, którą można zaobserwować gołym okiem.
Jeśli macie ochotę zobaczyć ciekawe zjawisko, popatrzcie na pogodne niebo, bo konstelację można obserwować tylko do maja ;)